ciało po porodzie 2

Jak zmienia się ciało po porodzie?

Nie da się ukryć, że ciało kobiety zmienia się po porodzie. Wiele z nas ma olbrzymie problemy z akceptacją nowego stanu rzeczy. Tutaj nam prześwitują rozstępy, tam nam wisi skóra, biustonosze wszystkie za małe… A do tego wszystkiego musimy w pierwszej kolejności zająć się maluszkiem  i nie mamy czasu na wielogodzinne zabiegi kosmetyczne.

Jak sobie z tym poradzić?

Taka sytuacja

Stoję w łazience, przed chwilą nasikałam do słoika i pobrałam z niego próbkę moczu do to testu ciążowego (w końcu już całe długie 48 godzin mi się spóźnia okres;) Czekam 5 minut zgodnie z opisem na opakowaniu (byle nie przegapić, bo po 5 minutach to  już nieważny test. Po około minucie pojawia się 2 pasek (dość blady, ale jest). Na drugi dzień w drodze z pracy wchodzę do apteki i pytam Panią o to, co poleca w czasie ciąży do nawilżania brzucha, żeby nie było rozstępów. Kupuję polecony specyfik. Piszą, żeby używać od 5 miesiąca, ale przecież mi nie zaszkodzi jak zacznę wcześniej (cena około 30 zł). Od tego dnia smaruję się co dziennie 2 razy (rano i wieczorem). Około 5 miesiąca kupuję polecany przez wiele kobiet super balsam przeciw rozstępom (jak się nie ma rozstępów to się stosuje „przeciw” jak już masz to się stosuje „na” rozstępy), cena tego wspaniale działającego balsamu to ponad 100 zł.

Lustereczko, lustereczko powiedz prawdę

6 miesiąc ciąży – stoję przed lustrem i z uwagą oglądam brzuch, uda i piersi. Nie ma żadnych rozstępów. WOW balsamy dają radę. 

7 miesiąc ciąży – dalej nic, jest spoko.

Koniec 8 miesiąca ciąży – mój brzuch jest już duży, młoda się już rozpycha, za chwilę będzie wychodzić. Na mojej skórze pojawiają się pierwsze dziwne cętki… Nie jest ich dużo. Jakoś przeżyję.

Ciało po porodzie – Czy strzelić Pani w pysk?

9 miesiąc ciąży – jestem balonem, cętków na brzuch coraz więcej. W połowie 9 miesiąca, na szkole rodzenia była mowa o pielęgnacji ciała. Po zajęciach podchodzę do  prowadzącej z pytaniem, czy ona jakieś metody na rozstępy zna i poleca. Spojrzała na mnie z politowaniem i powiedziała:

„Trzeba było wcześniej pomyśleć o stosowaniu oliwek i balsamów, teraz już za późno”.

Serio?! Odeszłam w milczeniu, nie było wspólnej płaszczyzny do rozmowy…

Ciało po porodzie – pierwszy tydzień

Rodziłam siłami swoimi (nie natury), już dzień po porodzie brzuch całkiem ładnie zmalał. W ciąży przytyłam 16 kg. Młoda urodziła się we wtorek, do domu wróciliśmy w czwartek, w niedzielę weszłam na wagę i było minus 11 kg. Pozytywny szok, ponieważ zawsze myślałam, że z moim szczęściem, po porodzie schudnę 3,5 kg (waga dziecka). Tymczasem zostało mi tylko i aż 5 kg do wagi sprzed ciąży. 

Ciało po porodzie – początki walki o lepsze jutro

Po  około miesiącu po porodzie rozpoczęłam pierwsze ćwiczenia, bardzo delikatnie (youtubowe zestawy dla kobiet po porodzie). Karmiłam piersią, nie przejmowałam się zbytnio tym, co jem, przytyłam 2 kg… Po jakimś czasie na moich piersiach zaczęły pojawiać się znane mi już cętki, na udach również strzeliły w dół cętki, o boczkach nie wspomnę… Zaczęłam używać Bio Oil, które podobno świetnie sobie radzi w „takich przypadkach”, najwyraźniej ja nie jestem „takim przypadkiem”. Moje ciało nie zmieniło się tak bardzo w czasie ciąży, ale po pewnym okresie po porodzie.

Geny kontra kosmetyki

Na swoim przykładzie, stwierdzam, że genetyczne tendencje wygrywają z kosmetykami. Jestem alergikiem, mam suchą skórę, chociaż nawilżam ją codziennie. Mogłam się spodziewać, że rozstępy mnie nie ominą. Nie mówię, że jeśli będę w drugiej ciąży to nie będę się niczym smarować. Będę – użyję oliwki za 10 zł i Wam radzę to samo.

Ciało po porodzie, czyli sex z tygrysem

Stoję i rozmawiam z moim przyjacielem lustrem i mężem jednocześnie:

No zobacz  jaka oblecha, zobacz jak tu wisi. Czy myślisz, że to jest skóra, czy jednak tłuszcz? A myślisz, że jakbym 20 kg schudła to by to znikło? Nic nie działa na te rozstępy. No zobacz!

Mąż odpowiada: 

Ja tam nic nie widzę, przesadzasz. Przecież byłaś w ciąży. No zobacz na naszego Szkraba. Wolałabyś nie mieś rozstępów i nie mieć naszego bobo? 

Skoro tak postawił  sprawę to nie pozostaje nic innego jak zaakceptować obecny stan rzeczy, zdrowo się odżywiać, ćwiczyć i zobaczyć ile tej skóro – tłuszczowej fałdki zniknie z brzucha 🙂 A apropo ćwiczeń to polecam zestaw, który obecnie wykonuję, co drugi dzień: Turbo ABS Trwa 15 minut i ćwiczenia bardzo fajne. 

Ciało po porodzie – udręka każdego męża?

Moje ciało po porodzie jest inne, nie znaczy to, że jest gorsze. Zaczynam nawet myśleć, że jest lepsze, ponieważ dało temu światu coś tak wspaniałego jak nasz Pypciol! Mam też to szczęście, że mój facet kocha mnie z rozstępami, fałdkami, niedoskonałościami. Czy nie o to chodzi w miłości długoterminowej? Przecież ja go też kocham ze wszystkim, co on wnosi do naszej relacji, dlaczego on miałby postępować inaczej wobec mnie? Jeżeli ktokolwiek Wam dokucza z powodu tego jak zmieniło się Wasze ciało po porodzie to nie jest wart waszego czasu i niech się wali, że tak powiem.

A jak to było u Ciebie? Wyszły Ci rozstęp w ciąży albo po? Daj znać w komentarzu.

Przeczytaj też: 

Jak być szczęśliwą mamą?

A ja (jak zwykle) leżę sobię i pachnę…

 

 

  • Cudny tekst <3 A odpowiedź Twojego Męża <3 Dobrze, że są prawdziwi mężczyźni na tym świecie! 🙂

    • Dzięki. No czasem się zdarzają jeszcze fajni faceci😊